Zatapiam się w języku okrętem Vasa wypływam z pełnym załadunkiem maszty wiatrołapy rozrzuconych fraz zbieram moje dno w szkłach na plaży z prądem i pod prąd nie dobijam do portu drugim językiem za morzem nie toczę wojny
Nie jestem już nianią ale ale sikorka tego nie wie nieważne że nie mam skrzydeł ani dzioba i much w serwerze ona była pewna że ten kto stoi jest godny być ptakiem