Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2026

Czar

 Uciekała przez myśl  na opak  potrącenia biegu skończoności  w puenty wbijał się szyk formacji podskoków  w kloszu z papier-mâché w muzycznych kartkach na ołówkowych nogach  rysowała ślad  nie ma mnie w tym zdaniu  jedynie jestem w jej dłoni parasolem  unosi się na nim walc w puchu rozdmuchanych marzeń dokładam jej warstw ściskając sznurkami gorset konspiracji z enigmą