Posty
Wyświetlanie postów z czerwiec, 2018
Złośnik
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Człowiek: Gruby złośnik Miejsce: Na dachu Zdarzenie: Cmentarz dla książek Gatunek Parodia/Pastisz Zestaw niewykorzystany Pana Buczybora. Wchodził po drabinie na dach, w palącym słońcu spływały z niego krople potu. Koszulka przesiąknięta do granic możliwości, przykleiła się do grubych ramion. Wytapiał się z niego tłuszcz niczym skwarka na patelni. Użalał się okrutnie na swój nadwyrężony od ciężaru kręgosłup. Dodatkowym balastem były książki upchane do wojskowego plecaka. Uciekał z nimi przed zgrają rozwydrzonych dzieciaków. Wyszydzały jego korpulentne kształty jakby one były odzwierciedleniem jego intelektu. W głowie młodego złośnika tarzały się myśli w ukropie parzących słów. - Spasiony wołowy kotlecie – wrzeszczały niesione słowa coraz wyżej doganiając go na ostatnim schodku drabiny. - Padalce! - odwzajemnił obelgę znikając im z oczu. Czerń pochłaniała każdą wiązkę ostrego jak brzytwa światła. Smolista powierzchnia pokrycia budynku oddawała nieprzyjemną mdłą woń najbliższemu otoczeni...
Wściekły pies
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Postać: Wściekły pies Miejsce: Sala baletowa Zdarzenie: Zaliczka na poczet przyszłych nagród Emocje: Przygnębienie / Rozpacz W ciemnym obskurnym barze siedział prawie sam, nie licząc starego zarośniętego siwizną barmana. Wychylił szklankę z drinkiem do samego dna duszkiem. Wściekły pies przechodził do krwiobiegu, a on stawał się tak samo zajadle wkurwiony, jak nazwa tego trunku. Brakowało tylko skraplającej się pary z jego pyska. Moczymorda, kawał łachudry, stęchlizna uwalniała się z jego zmurszałego kapelusza. Spojrzał na swoje dłonie, zniszczone, tak zniszczone ostatnią dekadą szarpania każdego dnia za cienkie długie pasma egzystencji. Zwijał kłębki swoich nic niewartych oddechów. Drzewa miały dzięki niemu więcej dwutlenku węgla. Tlen był bezbarwną miarą każdego uderzenia serca. Ile jeszcze ich zostało, wiedziała tylko matka natura. - Krwawą Mary poproszę. - Kobiecy głos zabrzmiał jak wicher wystrzelony z lisiej nory. Butelka trzynasta z rzędu zakołysała się na półce. Staruszek zgra...
Niania
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Postać: Sadystyczna opiekunka Miejsce: Mroczna pracownia Zdarzenie: Gwóźdź do trumny Emocje: Nienawiść / Euforia Znowu w pracowni krzyki, ciemnia wydawała się idealnym schronieniem przed nią. Bestia z obłędem w galaretowatych ślepiach, sapała parą z ociężałego cielska. Potwór miał sino biały odcień. Pochylał się nad drobnymi giętkimi jeszcze kośćmi kilkulatka. Każdy dotyk świdrował do korzeni zębów, kiedy ściskała policzki. Wierzgało wychudzonymi nogami, dzikość wyłaniała się z każdym gestem. Coraz większe oczy, wypełniały charczące podrygiwania krtani. - Bachorze! Zafunduję ci gwoźdź do trumny, przybijając go osobiście. - Ałłłłł aaa. - Będziesz... słuchał. - Hhrrryy. - No co, jeszcze masz mało?! Puściła go uderzając na koniec z całej siły w głowę. Tam nie widać nigdy siniaków, ciemne włosy skrywały salwę podskórnych wylewów. Zakrył twarz bluzką, wciskając w jej dekolt poturbowaną pękającą z bólu czaszkę. Łkał cicho. - Ścierwo, coraz bardziej żałosne i słabe. - Uśmiech ten okrutn...
Wrak
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Postać: Głuchy nauczyciel Miejsce: Wnętrze łodzi podwodnej Zdarzenie: Talia kart Gatunek: Okiem antagonisty W poszukiwaniu przeszłości, zboczyli z kursu. W głębinie panował mrok i świeciła elektryczna ryba. Wypływali na powierzchnię wyskakując niczym wieloryb z głębin. Radary z pozostałą aparaturą, wyłączone były od wielu lat. Widmo dawnych podwodnych kursów, snuło się po morskiej toni. Załoga przenikała grube metalowe ściany, wykonując swoje zadania. - Booty słyszysz, booty nic w tej stalowej komorze nie ma. Żadnych normalnych ludzi sami popaprańcy, niedouki, zginą porażeni okiem peryskopu. Przekręć tym kołem, niech się otworzy śluza i nas zaleje, słyszysz? - Rozdaj partyjkę, karty mi w dłoni stygną nauczyciel z ciebie żaden, do tego głuchy. Nie słyszysz po tym jak przekroczyłeś dozwoloną głębokość i ci ciśnienie słuch uszkodziło. - Durniu – wrzasnął aż szczur okrętowy, chwycił się za głowę. - Mam je jeszcze na miejscu, ale od twojego wydzierania gęby, echo mi je przetrąci. - Cz...
Dwa światy
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Postać: Papuga albinos Miejsce: Igloo Zdarzenie: Ucieczka przed latającym pająkiem Emocje: Trauma / Niepokój Wiatr zawodził na zewnątrz białej kopuły. W lampce kończył się łój z fok. Robiło się coraz zimniej, siedział pod skórami niedźwiedzia zszywając pękniętego na wysokości cholewki buta. Foka walczyła zajadle o swoje potomstwo wgryzając się w kończynę. Ślady po ostrych kłach znikały zaciskane przez grube nici. Resztki niedojedzonego surowego mięsa, leżały na kamiennym stole. Okno z tafli lodu pomału przysłaniała polarna zorza. Złudzenie, tak bardzo chciał ją ukryć, schować w ciemny zapomniany zaułek nocy. Nigdy niemijająca pulsowała barwnymi reflektorami. Gwiazdy, to one były strażniczkami tej mroźnej otwartej przestrzeni. Usiane w granatowym niekończącym się galaktycznym wymiarze. On był małym punktem, ukłuciem igły powierzchni, którą rozkuwał kilofem powiększając przeręble. Chciał jeść, każdego dnia rozprostowując sztywne siniejące palce. Brodę pokrywały kryształki łez. Na rzęsac...
Mocarz
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Postać: Narwany rudzielec Zdarzenie: Huragan już blisko Miejsce: Noc w dolinie Emocje: Panika / Lęk Zadźgać go szpilką, o tak. Bujna czupryna falowała w rytm sączącej się muzyki ze słuchawek. Podskakiwał przy tym, jakby chodnikowe płyty miały mu przytrzasnąć paluchy u stóp albo zeskrobać podeszwy. Piegi na opalonej porcelanie wybiły się bardziej. Natura posypała go pigmentem, skupiając się na centralnym punkcie jego wizerunku. Szła z przeciwka w za luźnej spódnicy, którą poprawiała co drugi krok. Ze skrzywionymi brwiami w zapadnięty łuk wyglądała ponuro. Chmury spowalniały bieg, skłaniając się coraz niżej, grożąc upadkiem nieobliczonych hektolitrów wody. Mijał ją, wlepiając w nią ślepa. Poryw powietrza, jakim go omiotła, zdmuchnął go prawie z powierzchni, a nogi z waty nadały mu lekkości. Połączył się głową z nieboskłonem, odlatując na chwilę. Powroty bywają bolesne, zaskowytał na nowe dźwięki sączące się playlisty. Ryk wokalisty ocucił go po omdlewającym widoku. Przeszła zajęta podtr...
Mimoza
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Postać: Drapieżna mimoza Miejsce: Piracka łajba Zdarzenie: Pieprzenie na basenie Emocje: Rozczarowanie/Niepokój Kołysało wątle kadłubem, tnąc drobne fale niczym tępe ostrze tasaka zaszlachtowaną syrenę. Gardłowy bełkot odbijał się od dębowych desek. Stał na mostku z lunetą przyłożoną do oka. - Wyspy! - krzyknął zachrypniętym tonem. - A hoj, kapitanie - wrzeszczał z bocianiego gniazda majtek, wywijając kawałkiem naderwanej flagi z trupią czaszką. - Złaź, błaźnie, zanim się rozmyślę i trafisz na rafę koralową. Pasiaste żółtobrunatne ubranie podkreślało jego wypukłe czoło. Szorowała pokład umorusana pianą. W bawełnianej, białej, długiej koszuli, zamoczonej do połowy, tonęła w swoich wdziękach. Długie blond włosy opadały na zarumienioną twarz. Na rozwalającej się łajbie życie toczyło się kołem ratunkowym, dla meneli z przystani. W czasie sztormu udawali pijanych, słoneczne dni spędzali na moczeniu nóg we wiadrach siedząc na opuszczonych masztach. Liczenie grzybów na ś...
Żuraw
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Postać: Hybryda człowieka i żurawia Miejsce: Smocza jaskinia Zdarzenie: Pejzaż ze wschodem słońca i obiektami ze stali Trauma / Radość Stąpał, majestatycznie zakamuflowany za stadem żurawi. Wlókł za sobą w nieprzemakalnym pokrowcu sprzęt nagrywający ich głosy. Mała kamerka na czole rejestrowała zachowania godowe potężnych ptaków. Powrót do swojego gniazda okazał się być tym ostatnim. Grupa podążająca za nim nie zdążyła go wyciągnąć z mulistego bagna. Na stalowym stole, leżał martwy ptak z otwartym dziobem. Rozłożone skrzydła dotykały końcami ramienia mężczyzny. - Połączymy go z tym szarym ptaszyskiem, przyleciał za nim aż pod sam instytut badawczy. - Jest zgoda rodziny na pobranie organów? - Tak. - Przystępujemy w takim razie do przeszczepu. - Co komu zabieramy? - Głosy cichły, aż odleciał w zupełną ciemność. Szum ustępował pomrukom. * - Gdzie ja jestem? - Zmysły szalały, zewnętrzne bodźce uruchomiły nieznaną strefę. Chłód wymieszany z fetorem odchodów ...
Ogień
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Postać: Piroman-filozof Miejsce: Zaśmiecony pokój Emocje: Oburzenie / Podniecenie Zdarzenie: Otarta rana Zamiast krwi płynęła w jego żyłach lawa. Skorupa stężonych wybuchów tworzyła twardy pancerz. Z oczodołów wypływały cienkie wstęgi dymu. Skrobał się po strupowatej czaszce, krusząc resztki spopielonej skóry. Wyrwa w ziemi po jego uderzeniu powoli się zasklepiała, jak stara trudno gojąca rana. Dwa węgle w oczodołach żarzyły się na przemiennie. Z prochu powstałeś? - szeptał. W oddali czerwone dachy domów majaczyły pustką. Od dawna nie zaglądał tu nikt. W oknach wisiały szare firanki, obdarty tynk porósł czarny grzyb, wypierając spore plamy mchu. Oboje mieli jeden cel. Dwie połówki mapy z dwóch różnych końców krainy znowu się połączyły. Przeszła przez chwiejące się deski w drzwiach, przelewając kształtny zarys, przypominający ludzką posturę. On jednym kopnięciem wyważył rozchwiane zawiasy. Runęły z hukiem na rozedrgany cień. Drewniana podłoga uwalniała zardzewiałe gwoździe pod jego cię...
Jaskinia
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Wypalały się zbyt szybko, siedem nieszczęsnych świec. Kartki zaszeleściły, płomienie pociągnął za sobą z impetem. Wpadł przez okno, z firanką na głowie wymachując na oślep rękoma, przeleciał w stronę drzwi. Kiedy się od nich odbił, zawył. Okiennice trzasnęły za nim, przycinając mu ogon. - Ułaaa! - Świszczysz, wyjesz, zawodzisz i przeszkadzasz. - Wymieniał by tak jeszcze długo, gdyby nie to, że starzec tarmosił właśnie jego włosy. - Do kogo mówisz? - Zwiniętymi rulonami z projektami przyłożonymi do oczu, zerkał gałkami przypominającymi Dunie w tunelu. - Nie widzisz go to nasz główny nawigator. Zna tu każdy skrawek ziemi i nieba. Smocza jaskinia jest jego ulubioną siedzibą. - Nie widzę nikogo poza tobą. - Odłożył papierową lunetę zaskoczony. Półmrok pogłębiały ściany z czystej cegły. Zalatywało wilgocią, grzyb czaił się w kącie. - Nadciąga schyłek ciepła, musimy wyruszyć jak najszybciej. Eksploracja tej zatęchłej nory nie będzie należała do najprzyjemniejszych. - Sami w...
Zszywacz
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Nagie ściany zwietrzałych cegieł, podpierały rozchybotane zakurzone regały. - Odwróć się tym przeszczepionym końcem. Oskalpowana twarz dziewczyny przyszyta zszywaczem tapicerskim do brunatnej czaszki wyłoniła się z jasnego strumienia światła biurowej lampy. Opuchnięte wargi drgnęły w nieśmiałym geście. Powieki rozwieszone niczym stare zasłony, wolno przesuwały się na szklanych gałkach. Dłonie szkieletu badały warstwę miękkiej powierzchni. Wysunęła wąski język, rozszczepiony na pół, już nie krwawił. Zaschnięte grudy pękały pod wpływem rozciągania kubków smakowych. Woń słodkiego metalicznego odoru mieszała się z rześkim chłodnym powietrzem z rozbijającej się bryzy o burtę. Oblizała opuchliznę, przełykając odruchowo wspomnienie o jedzeniu. - Poza progiem grobowca, musisz być czujna. Nie ufaj ludziom, to podłe istoty, wszczepiają przyzwyczajenia jak implanty. Stają się częścią egzystencji, wsiąkając w komórki tego orz-echo podobnego tworu pod kopułą. Przybierają różne fo...
Na granicy
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
Rozwieszone na słupach plakaty z ostrzeżeniami o panującej obławie w okolicy, nie powstrzymały go przed pieszymi wędrówkami po leśnej głuszy. Towarzyszył mu czworonóg, węszący blisko ziemi tropy dzikiej zwierzyny. Polowanie na przygodę podsycane było uzależnieniem od adrenaliny. Spotykali na swoich ścieżkach wynaturzone osobniki po skażeniu terenu toksycznymi substancjami z odpadów radioaktywnych. Świecące w nocy ogniki płonących wywłok, nie były niczym zaskakującym. Tępieniem niechcianych osobników zajmowała się grupa utylizatorów. Przejeżdżający samochód terenowy przez wilgotną ścieżkę, zatarł ślady. Zdezorientowany długowłosy wilczur zawył, nawołując swojego pana. Zamiast niego, wyłonił się z pobocza z resztkami koszuli na pazurach, potężny, zdeformowany kozioł. Atak był gwałtowny, przyciśnięty do ziemi skowyczał we własnej kałuży posoki mieszającej się z błotem. Sapał głośno, z nozdrzy wylatywała para. Rogi, niczym dwa czerwone kręcone pręty wystawały z czaszki. Po skórze z psa sp...
Pąsowy balet
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje
spijają parafiny gorącą kałużę w słupie ognia stojąc na jednej nodze czarny balet krępuje wstążkami stopę z deskami rozpalonymi wznosi się piruet lekko opadające iskry z dymem przecinają drogę mową ognia obejmują falą głowę pierścienie prostują skrępowaną więź żywiąc się powietrzem zgliszcza stosu pokryje wichru szum