Posty

Wyświetlanie postów z czerwiec, 2021

Wskrzeszenie — Mroczny cz. 2

 Lokaj wyszedł z krypty, kaszląc w białą chusteczkę. Podskakujący w powietrzu materiał przyciągnął uwagę siedzącego dwie alejki dalej betonowego anioła. Rozłożył skrzydła, gruchocząc metalowy stelaż. Druty wystawały niczym zbrojenie budynku. Wstając rozdarł szatę w kilku miejscach. Stróż pochowanej przy nim kobiety przeciągnął się leniwie. — Zaraz wracam moja droga. — Kamienny wyraz twarzy skierował w stronę grobowca. Z medalionu na płycie spoglądała blada twarz w czarnym czepku przewiązanym pod brodą. Powoli człapał ciężkimi stopami w kierunku Lokaja. — Wiedźmo zdrewniała, wstawaj! — Mroczny potrząsał kruszącym się ciałem. Jedyna nadzieja na uratowanie dzieci roślin leżała z rozłożonymi rękoma bezradnie. — Panie, idzie tutaj stróż, pilnuje nawiedzonej panny, a ona bez nadzoru... Mroczny spojrzał przez ramię Lokaja. Sroga wyszczerbiona twarz nielota zsyłała z nieba gromy. — Trzaskają z niego spięcia elektryczne. — Mroczny wyszeptał stojąc z podniesioną dłonią udając, że trzyma biał...

Wskrzeszenie - Mroczny cz. 1

 Tunele ciągnęły się wzorzystym odbiciem żył liścia klonu. Wracał do głównego korytarza, wysypując drewniany granulat z odwłoku. Skrobanie dolatywało do Wiedźmy obwiniętych chustą uszu od kilku godzin. Nieznośny gryzący zmysł dźwięk przypominał drewniany fotel, w którym bujała się zasypiając z dzieckiem roślin na ramieniu. Przywołana kołysanka o kornikach, przerzuciła wspomnienie do starej chaty, gdzie nuciła ją drewnianej główce, gładząc badylaste strączki. Zasypiał z otwartymi sękatymi gałkami, matowym spojrzeniem ćmy żegnał światło. — Lulili, lullli kornik wierci dziury. — Staruszka nuciła przez wiotkie usta melodię. Zamknięte szczelnie pudło chrupnęło złowieszczo. Przebita na wylot deska wpuściła wiązkę światła. Robak wydrukował linie życia na jej zdrewniałej dłoni. Zacisnęła palce na niewielkiej książce. Drugą odgarnęła woal z włosów. — Zaraza! — Kto zakłóca spokój zmarłych? — Uniosła głowę bliżej wieka. Blady cień pokrył wieko, drewnianą skrzynię oplatały pomalowane gałęzie b...