Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2019

Wyzwania Canulardo - Torture-Porn. Podglądacz cz.2 (18+)

Kobieta, wysychała z pragnienia, z każdą kroplą upływało z niej życie jak z kroplówki spływają substancje do ciała nieboszczyka. Konserwacja istoty spoza progu zmysłowego odczuwania wymagała sprawnych rąk. Niestety koślawe stare dłonie maga, naruszały szwy upiornej kukły. Wata nasączona formaliną, cuchnęła okrutnie. Upychał ją w miejsce ubytków tkanki, szczególnie tej gdzie za życia miała najwięcej. Czary, czarne poczwary, mrzonki nie działały na biologiczny rozkład.  —  Księgo, o potworna nędzna wylęgo. –  Uniósł naczynie wypełnione odurzającymi specyfikami.  — Wypij to czarodzieju spoza dziejów, wypij i zwiń się w kłębek rozkosznej rozpaczy. –  Załomotała obwolutą, klaszcząc kartami, wypluła kilka moli wprost pod jego nagie stopy.  — Znajdź mi stronę z toru fe czy jak to było re, tylko szybko, kończy mi się abonament na pajęczą sieć.  — Skubańce, już z tyłków im nitki nie wychodzą? –  zapytała zakłopotana.  — Odkąd powyrywane mają kła...

Wyzwania Canulardo - Torture-Porn. Podglądacz cz.1 (18+)

Patrzysz przez dziurkę od klucza zboczeńcu!  — Panie ona tam wisi – z wrzaskiem pędził przez korytarz zamkowego labiryntu.  Zderzył się z potężnym mężczyzną w długiej todze. Hrabia z długim wąsem, podwinął końcówki mankietów koszuli.  — Jaka ona i gdzie? – Odepchnął go na dwa kroki od siebie.   — Zjawa, zjawa panie, ta z tych obrazów, którymi obwiesiłeś wszystkie komnaty.  — Zjawa, nie żyje od czterech lat, ma też zresztą swój przydomek, o którym jak zwykle nikt nie śmie nawet wspomnieć, a co dopiero go wypowiadać na głos.  — Panie ona kona, a ten co przy niej stoi wygaduje zaklęcia.  — Poprzewracało ci się w głowie parobku, za dużo przebywasz z magiem. Rzucił na ciebie urok?  — Nie, ja widziałem, ona jęczy w spazmatycznym uniesieniu. Agona ją dogania. Panie proszę, zanim się wykrwawi, poniosło go za bardzo. Służące uciekają na jego widok, na ich ciałach są dowody. Ma pęk gwoździ i przybija ją do ogromnej ramy. Centymetr po centymet...

Nynäshamn

Obraz

Kraina zimowego płatka

uderzeniem bieli rozsypała sześcioramienne drobiny nieboskłonu lustro zastygło zmartwione zamykając ptasie dzioby uleciały z ciepłem w inne rejony

TW Perły

Postać: Kolekcjoner pereł Miejsce: Chatka na końcu świata Zdarzenie: Deszcz ognistych strzał W podziemiach zamczyska, zaraz za lochami, mieściła się ukryta komnata. Zamknięte w gablotach spoglądały zaszklonymi oczami, nadworne białogłowe z lamusa. Oświetlone, mieniły się karmiąc kolekcjonera swoją nieskazitelnością.  Przyglądał się jej uważnie. Perliste mieniące się w słońcu włosy kobiety, oplatały smukłą szyję. Pod koronkowym parasolem, w białej sukience rozpływała się w wiązkach światła. Mrużył oczy, wyłapując każdy ruch zwiewnej postaci. Podskakiwała na miękkim, trawiastym podłożu, goniąc szarfy cytrynowych motyli. - Skóra jedwabista, blada. - Porównywał ją do sznura korali. Zapisywał w myślach notatki; żyłka, rozmiar oczek, oprawa, tkanka. Dopóki była nie naruszona przez żadne narzędzie, stanowiła drogocenny nabytek. W kieszeni surduta zimne pudełko chłodziło chęć posiadania. Chusteczka nasączona bryzą wody kolońskiej, którą nosił zawsze przy sobie pozwalała niewidomej kobieci...

Kobaltowe lodowisko

Obraz

Mroczny

W półmroku, grube kotary wisiały przytrzymywane przez nietoperze. Kuliły się osłaniając pyszczki pod skrzydłami. Na parapecie stała doniczka, z zasadzonym ziarnem. Co miało z niego wyrosnąć wiedział tylko, ten kto go sprzedał na straganie podczas obrzędów z pogranicza mroku. Pod ścianą stał, ogromny drewniany kufer obity czarną skórą, ze zwisającymi, naderwanymi  rączkami, wewnątrz którego  półki wyściełane były czerwonym aksamitem. Na nim leżał cylinder, przyprószony szarym pyłem z kominka. Surdut przewieszony przez oparcie krzesła, dotykał swoją tylną częścią podłogi. Do pomieszczenia wszedł z wysoko uniesionym ogonem, szmaragdowe kamienie błyszczały w jego czaszce. Biała kryza podkreślała jego pochodzenie. Mistrz kocur, usiadł w pobliżu spróchniałej deski z dziurą w podłodze. Zastygł wlepiając ślepia w wystający sęk. Medytował nad sprawami bliżej nikomu nieznanymi. Kruk siedział na drążku zwisającym z sufitu.  Zaraz za nim wkroczył pewnym krokiem,...

-

-

Przystań

Obraz

Wypalona biel

Obraz

Cytryowy lampion

Obraz

- - -

zamieci świst połamane ramiona drzew alarm wstrząśniętego auta ramy drżą szybami poduszka twarda nie przyjmuje twarzy zerwany sen z uwięzi nocy bezdomne skrobią ściany podpięte do zerwanej sieci jawy 

Kolorowe

Obraz

Autoportret

Obraz

Kłębek myśli

Obraz