Grafitowe


Nic, a nic...
to nicości nić.
Początek i koniec
w kości.

Rozdmuchało się w powietrzu,
przekleństwo, kalectwo,
prostowane człowieczeństwo.

W wyzioniętym duchu potępieńczo,
pomiot diabła mówi
wam
na dobranoc...

Zmęczony opada na
grafitowe niebo.
Znikając w otchłani przestworzy.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ja robot

Dusza ogrodu