Ja robot




Rdza wdzierała się coraz głębiej
trawiąc
krwawiące rudą barwa metalowe
serce
zaskrzypiał na starych śrubach zawieszony
umysł

Twardy dysk z nadgniłym kręgosłupem
moralnym
łuski metalicznego
naskórka
spadają odzierając z grubej warstwy
dzieło stworzone ludzką
ręką

Wrasta w kosmosu przestrzeń
powołana do życia
sztuczna inteligencja
świadoma swojego istnienia

Wewnętrzne impulsy kołatania
roztrojone mechanizmy
zgrzyty poluzowane spoiwa
Wybite ćwieki
spoczywają
na wysypisku
pośród niepotrzebnych rzeczy

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dusza ogrodu