Na ryby

Łowię dzisiaj ryby, zarzuciłam wędkę we własne wnętrze. Przynętą jest kartka papieru, długopis haczykiem, może jakieś zechcą spróbować, na papier się przenieść. Skupiam się i czekam, cierpliwości mam dużo. Obserwuję, może z falą myśli przypłyną do mnie duże okazy. Słucham muzyki, przywołuje mnie jak syrena swoim śpiewem. Brakuje tylko słońca, niebo jest pochmurne. Nadrabiam klimat jeziora uśmiechem.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ja robot

Dusza ogrodu