Srebrna

 ze srebrnych igieł
do szycia
odbija metalicznym
 szeptem
skrzypiące krawędzie desek
ktoś ją odwiedził
stoi obwieszona łańcuchami
bomby z lontem toną
 w granatowej nocy przystani
wystrzałowy czeka ją sylwester

mruga zalotnie światełkami
skrzaty powieszone za czapeczki
wymachują wysoko rękami
piernikowe ludki nadgryzione
kruszą się żałośnie
krasnal z lasu na sankach
przyjechał
w zielonej czuprynie
ze świerkowego wieńca
aromatem ją upiększa

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ja robot

Dusza ogrodu