Drewniany mostek
.Drewniany mostek.
Bardzo blisko miejsca gdzie chodzę do kaczek, obok drogi mrówek. Odkryłam niepozorny drewniany mostek. Miejsce gdzie woda zbiera się ze skał po deszczu. Były tam ważki te największe Husarze, mrówka topiąca się przy głazie i napełniona soczystą zielenią trawa. W bajecznym miejscu, woda spokojnie stała, a wiej przezroczystej czystej wodzie na dnie, leżały kolorowe z drzew liście. Siedząc przy samym brzegu, trudno było oderwać od tego miejsca wzroku. Przeszłam kilka metrów na drewniany
mostek. Patrząc z tego kadru na środek strumienia, odbijały się lustrzanym odbiciem w wodzie drzewa. Ptaki ćwierkały cichutko w oddali. Słońce podgrzewało atmosferę, rzucając małymi pasami światła, przez korony drzew migotliwe cienie, porozrzucane przez lekko poruszające się liście. Widziałam takie zdjęcia i miejsca w kalendarzach. Pięknie przyroda w obiektywie aparatu uchwycona. Teraz ja tu jesteśmy, doświadczam przyrody uroku z zapachami, ruchem i całym jej wdziękiem. Jest niesamowita i
niepowtarzalna, wyciągam dłonie w jej stronę i czerpię z tej chwili jak najwięcej dla siebie. Każdy szczegół na pozór nieistotny, jest wpisany w ten krajobraz. Zanim odeszłam z tamtego miejsca, pochyliłam się jeszcze nad taflą wody i zobaczyła w niej moje szczęście. Wyciągnęłam mrówkę z wody i odłożyłam na kamień, ona patrzyła na mnie wymownie i przyglądał się mi jeszcze przez chwilę uważnie. Wymachując czułkami chciała mi coś przekazać, ale ja wiem. Uśmiechnęłam się do niej na pożegnanie. Ona
zeszła z głazu na trawę a ja wstałam i wróciłam do swojego miejsca tymi samymi ścieżkami, którymi przyszłam.
Komentarze
Prześlij komentarz