Szach-mat


Mijam codzienność
małymi krokami
spotykam kamienie
czasami głazy

pochylam się

przy drewnianych mostach
na szczeblach balustrady
odliczam

w dół

mam za blisko
do odbicia własnego
fal zakrywa mi usta
znikam z planszy

Szach-mat

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ja robot

Dusza ogrodu